8 paź 2015

Year Zero

Hejhej, mija długi czas odkąd nie pisałam ale czas się w końcu wziąć.

Zaczęłam chodzić do nowej szkoły. Jest tam naprawdę świetnie, kocham ich wszystkich, są naprawdę ekstra klasą. Mam dużo koleżanek i kolegów - coś, o czym marzyłam całe życie. Naprawdę, tak śmieszna rzecz stała się moim marzeniem. Chęć wychodzenia z domu do znajomych była mi tak daleka. A wystarczyło poczekać. Znalazłam się naprawdę w świetnej szkole i chociażbym wyła z samotności, i tak wiem że ktoś się tam znajdzie, kto będzie mnie lubił.
I dzięki temu poczułam się szczęśliwsza. Kochani czytelnicy, choć was mało, mogę was zapewnić - w końcu musi być dobrze. Oto co zrobiłam, by taka być:
  • Wyszłam z emo
Naprawdę, nawet nie było ciężko. Wyszłam z emo mówiąc sobie "hej, to głupie. przecież bycie szczęśliwym jest lepsze niż wieczne płakanie, nawet płakanie z byle czego". 
  • Uśmiechałam się
Mimo, że do tej pory sądziłam, że mój uśmiech jest okropny, to jednak moje postrzeżenie zmienił mój chłopak. Dzięki niemu oglądając się w lustrze i uśmiechając się do siebie widziałam coś naprawdę ładnego, a nie okropnie brzydkiego. Widziałam siebie, widziałam kogoś szczęśliwego.
  • Skończyłam znajomość z osobami, które mnie krzywdziły, nie wspierały, miały mnie gdzieś i znalazłam nowe, lepsze
  • Podniosłam swoją samoocenę
  • Zmieniłam swój wygląd, swój styl ubierania się
  • Słuchałam dużo muzyki
  • Zaczęłam czytać książki
  • Zaczęłam prowadzić blogi
  • Zaczęłam się śmiać z różnych żartów, wchodziłam na strony ze śmiesznymi obrazkami, odkryłam, że bawi mnie czarny humor
  • Zmieniłam swoje nastawienie do życia
  • Dużo rozmawiałam z osobami poznanymi w internecie (w życiu realnym nie miałam nikogo w formie znajomych)
  • Spędzałam dużo czasu z moimi bliskimi
  • Dużo czasu poświęcałam na lekturę blogów i asków
  • Założyłam tumblr i reblogowałam tylko te szczęśliwe posty, zdjęcia, gify
  • Znalazłam rzeczy, które mnie interesują
  • Dużo pisałam
  • Dostrzegałam malutkie szczęście w pospolitych rzeczach
  • Dużo siedziałam na strychu i szukałam, przeglądałam różne ciekawe rzeczy
  • Żyłam inaczej niż dotychczas
Wiecie, to nie było wbrew pozorom takie trudne. Z początków tak się wydawało. bo nie miałam nikogo, ale uwierzcie mi - bycie szczęśliwym jest lepsze od bycia smutnym.
Dzisiaj chciałabym wspomnieć o osobach, które naprawdę szanuję i są super. No, można powiedzieć, że je kocham. Na samym początku, na samej górze chciałabym wymienić: Patrycję. Jest naprawdę świetną przyjaciółką i cieszę się, że się przyjaźnimy. Dalej chcę wymienić Kacpra, Darię, Julkę, Rudą (Weronikę), Erykę, którzy są mi bardzo bliscy, mimo że się bardzo nie przyjaciółkujemy. I oczywiście Grześ. Mój przekochany chłopak. Bardzo go kocham, cieszę się z każdej chwili spędzonej z nim. 
Powiem szczerze - odzyskuję teraz przyjaciół, odzyskuję wszystko co kiedyś miałam, co się zawaliło. Przez emo (bo to chyba głęboka depresja nie była, a rozróżniam emo jako wczesną depresję) straciłam niemalże wszystko, wszystkich. Stałam się zamknięta w sobie. Emo zabrało też kawałek dzieciństwa, przez co mogę wydawać się dziecinna, bo lubię pluszaki, baloniki, bańki mydlane, naklejki czy bawienie się w chowanego. Mój wygląd też się zmienił. Noszę więcej spódniczek, podobają mi się słodkie spineczki ze zwierzaczkami, z kokardkami. Lubię kolorowe rzeczy, ale noszę zwykle czarne. Noszę dwa warkocze. Lubię kolorowe sweterki, zegarki z dziecięcymi nadrukami. Nawet czasem noszę sukienki! Zmieniłam swoje życie. Teraz nawet chętnie jeżdżę do miasta, choć kiedyś bałam się ludzi. Jestem bardziej towarzyska niż kiedyś, odzywam się częściej. Jestem całkowicie inna.

Mówię serio. Jeśli chcecie być w końcu szczęśliwi - zróbcie to! Weźcie się za siebie, zacznijcie dostrzegać w sobie kogoś wartościowego (naprawdę, każdy z nas jest), analizujcie, co w was się nie podoba i to zmieńcie. Zmieńcie swoje życie na lepsze. Mi się udało to i wam się uda. Uwierzcie mi.




P.S: będę robić nowy wygląd!

~Agatka