31 gru 2015

Między niebem a piekłem

"wiesz co? najbardziej nienawidze weekendu, kocham szkole, chce juz poniedzialek, chce szkole, chce znowu zobaczyc rozesmiane buzie, chce szkole, chce ich usmiechy, glosy, smiechy, wyglupy, bliskosc, ludzi




Hejka, wracam do was po dość długiej przerwie. Nie na długo, ale wracam. Wiem, że duuużo czasu minęło od ostatniego czasu, ale działo się tak wiele, że... nie miałam czasu. W tym czasie przeczytałam z cztery książki, dwie po 450 stron, "Opium w rosole" i "Małego Księcia". Bardzo lubię czytać książki, a je tak szybko pochłonęłam i teraz tylko czekam na następne. Bardzo kocham tumblr, jest to taka... jest to portal bardzo bliski mojemu serduszku i mam tam naprawdę ładne zdjęcia. Chociaż znajdują się takie, których nie powinno tam być, ale jednak są. Nie wiem czy skończę tego posta w najbliższym czasie, no ale warto wierzyć.


Czuję się źle. To tylko zima, spokojnie.
Kiedyś miałam ładnego bloga. Prowadziłam go bardzo zażyle, prawie codziennie. W końcu coś we mnie pękło i nie miałam ochoty nic tam pisać. Nadal istnieje. I ma bardzo wdzięczną nazwę, która jest do tej pory prawdziwa - rain makes me happy. Blog był szczęśliwy, dlatego nazwałam go tak. I to bardzo prawdziwe. Czasami sobie tak myślę - może wrócić na wszystkie profile, na których się kiedyś udzielałam, ogłosić, że żyję, że wracam, że jednak będzie możliwość ponownego wejścia z ubłoconymi butami w moje życie? Szczerze, sama zapraszam, więc nie będę się dziwić nieprzyjemnych komentarzy. Jednak, w sumie, prowadzenie bloga jest czymś bardzo przyjemnym i pisząc tu czuję się lepiej.

Czasem potrafię całkowicie z dupy zmienić temat i to czasem jest męczące, jednak po dłuższej znajomości ze mną da się przyzwyczaić.
Miałam zacząć oglądać wiele seriali, ale jakoś nie mam czasu. Miałam zrobić przede wszystkim maraton Sleepy Hollow, potem American Horror Story i na końcu Once Upon A Time. Jednak, zanim do tego przystąpiłam, pojawiły się osoby które mi w tym przeszkodziły i koniec końców nie wzięłam się za to.

Szczerze trudno mi się przyzwyczaić do tego, że już koniec roku. Oby rok 2k16 był lepszy od tego. Wierzyłam w to rok temu, że 2k15 będzie super rokiem i właściwie, prócz niektórych nieprzyjemnych wydarzeń był super rokiem. Tylko ciekawi mnie to, co będzie w roku 2016. Mam
nadzieję, że będzie dobry. Że będzie lepszy od 15.
Myślałam nad tym by dodać tu muzykę, ale chyba nie każdy lubi to co ja i nie będzie mu to odpowiadać.

Jeśli chodzi o mnie, potrafię bardzo dobrze się wypowiedzieć i język polski bardzo łatwo mi przychodzi. Takie zdjątko aby mnie lepiej poznać:


Szczerze, ten obrazek jest bardzo szczery i raczej wszystko się zgadza. W wakacje robiłam podobny i widzę, że zmieniłam się przez ten czas również. Każdy człowiek się zmienia i to jest super tak właściwie. W sumie nawet wiem jak wyglądać według drugiej postaci, ale problem będzie z moimi włosami. Mama ścięła mi z 20 centymetrów, z sześdziesięciu iluś zrobiło się 45. Smutne, ale prawdziwe.
Już tłumaczę:
Politykę traktuję jako moje poglądy i zainteresowanie się. Jakoś nie biję się o poglądy, mam na to wszystko wyrąbane.
Religię - ateizm, no. Mówiąc prosto, nie obchodzę jakoś specjalnie świąt, ale spędzam czas z rodzicami przede wszystkim.
Książki - czytam dużo, bardzo lubię czytać. Ostatnio przez Słowackiewicza zaczęłam przeglądać ich twórczość i naprawdę, jest bardzo przyjemna. Chociaż nie przepadam za Mickiewiczem, bo widzę go jako pijaka z wypranym mózgiem, jednak twórczość ma ciekawą.
Muzyka - nie szufladkujmy się, mam różnorodną paletę muzyki, lubię wszystko prawie, jednak serduszkiem kieruję bardziej w rock i metal.
Jedzenie - nie lubię waty cukrowej. Tak, tak się da. No i "żółtych zup", czyli krupnik etc.
Gry - nie gram z nikim bo czuję że jest lepszy i będzie mi wstyd że gram źle.
Filmy i seriale - uwielbiam oglądać filmy i chodzić do kina, jejku, to takie super. No i yt.
Hobby - bardziej rozumiałam to jako to, co lubię robić. Wróżenie, blog, słuchanie muzyki i internet oczywiście.
Zjebanie - no wiadomo, każdy kto mnie zna powie, że jestem walnięta, dla niektórych na negatywny sposób, dla innych na pozytywny.
Dupokanapka - bardziej dupołóżko
Tolerancja - toleruję wszystko póki mnie nie krzywdzi.
Pewność siebie - te 6/10 to ludzie, którzy nie są dorosłymi. Tak, boję się rozmawiać z dorosłymi.
Charyzma - to raczej rozumiałam jako zawieranie znajomości. Idzie mi to łatwo.
Towarzyskość - tu zależy od towarzystwa danej osoby bądź grupy osób. Bardzo nie lubię gdy idę do kogoś, a tam jest ktoś, kogo nie znam. To mnie bardzo krępuje
Humor - no w autobusie najgłośniej to ja się śmieję. Ze mną nikt się nie nudzi, no
Duchowość - to bardziej jako uduchowienie z naturą i takie tam. To dużo, bo #wiedźma i te sprawy. A tak szczerze to tak, na ile rozumiem to słowo jestem dość uduchowioną osobą.
Empatia - boli, gdy kogoś boli. Jeszcze bardziej gdy to osoba bliska mi bądź zwierzątko.
Optymizm - "nie myślmy pesymistycznie, może wyłapię 2 z fizyki"
Zaradność - jestem... pierdołą
Inteligencja - no... tu już wkraczamy w nieprzyjemny temat, bo wiele osób twierdzi, że jestem tępa jak but. Jednak, moje zachowanie, osobowość etc zależy jedynie od osoby, z którą przebywam i jakoś tak wychodzi, że dla jednej jestem geniuszem i profesorem z doktoratem i z maturą a dla drugiego tępą Karyną.
Pomysłowość - to był chyba cytat Billa Gates'a, który mówił o tym, że osoba leniwa jest najlepsza bo znajdzie najprostszą drogę do wyjścia z problemu. Właśnie jestem taką osobą. No i nikt się ze mną nie będzie nudził.
Egoizm - "to moja guma, spadaj"
Kultura - jako kultura osobista wobec dorosłych. Jednak jestem bardzo kulturalna, potrafię się odezwać, wiem, co powiedzieć w danej sytuacji i jak wyjść z niej. Generalnie, żaden nauczyciel/dorosły nie skarżył się na mnie i na to, w jaki sposób odnoszę się do niego. Raczej tylko słyszę pochwały. 
Zdrowie - nono, tyle chorób przeszłam, temperatura 34/35, zależy od pory roku, grypy, przeziębienia, organizm słaby, do tego choroby psychiczne, szpitale, ehh, dużo wymieniać.
Kondycja i sport - podsumuję to tylko emotikonką idealnie odwzorowującą to wszystko: XD
Wygryw - odkąd podjęłam drogę bycia szczęśliwym, poziom wygrywu wzrósł bardzo.
Twarz - gdyby nie problemy z włosami, byłoby spoko
Ciało - schudłabym
Ubiór - brakuje mi do mojego ideału, bo chciałabym być bardziej rzucona w goth bądź jak metalówa (na razie wyglądam jak kindermetal xD), może jak Taylor Momsen, ale jest ok
Higiena - no czasem wypada umyć się metalowi...
Waifu/husbando - nie zmieściłam wielu, bo byłyby tam dziewczyny i chłopcy no i mężczyźni i kobiety (kobietę i mężczyznę traktuję jako kogoś dorosłego, ale nie zawsze). Od lewej, góra: Mike Shinoda i Felix Kjellberg, bliżej znany jako PewDiePie. Na dole, od lewej: Piotr Skowyrski czyli Izak i Tomek Działowy czyli Gimper. Ogólnie, wszyscy stamtąd mają już swoje drugie połówki, ale traktuję tę "kategorię" jako osoby, które mi się podobają i są mega pozytywnymi osobami. Wiem, że nie znam ich w życiu realnym, ale po tym co robią, uważam, że są bardzo pozytywni. Gimper najbardziej, uwielbiam go, to co robi jest świetne. Czasem myślę nad tym by do niego napisać, ale jak to ujęła moja była już polonistka - piszę chaotycznie i czasem trzeba chwili zastanowienia się, co akurat chciałam napisać i dlaczego. 
To chyba wszystko tłumaczące obrazek powyżej. 

Jestem osobą która nie lubi spędzać dużo czasu przy jednym wyglądzie bloga i potrafię siedzieć cztery godziny przy nagłówku, kombinować, robić wszystko, by było perfekcyjnie, by było tak, jak chcę ja. Opłaca się, bo faktycznie mam na koncie wiele ładnych blogów i robiłam swego czasu jako twórca wyglądów, ale to takie proste, tło, kolory, nagłówek, czcionki i to wszystko. Korzystałam z dostępnych bloggerowych szablonów, bo były najlepsze. Pewnie zacznę robić nowy wygląd już dziś. 
Fakt, że ktoś mnie czyta jest super, bo wiem, że kogoś obchodzi co tu piszę.



Postanowienia Noworoczne
  1. być szczęśliwą
  2. traktować wszystkich godnie i dobrze
  3. mieć jedynie dobre relacje z rodzicami
  4. nie pakować się w toksyczne znajomości bądź związki
  5. powodować, aby każdy dzień był wyjątkowy choć trochę
Mogłabym dorzucić standardowo pod szóstką "schudnąć", ale jestem zbyt leniwa by to zrobić. 
To chyba wszystko na dziś.


Życzę wam wszystkiego najlepszego, dobrego, dużo szczęścia, Ci co potrzebują - miłości, przyjaciół, dobrych relacji z rodzicami, z ludźmi, zdrowia, nie tylko fizycznego, ale i psychicznego. Siły, wyjątkowych chwil, uczuć, stabilnego życia, a dla innych wybuchowego, szczęśliwych związków. I wszystkiego, co dusza zapragnie. 
Oby rok 2016 był dobrym rokiem. 
Pozdrawiam, Agatka. 


8 paź 2015

Year Zero

Hejhej, mija długi czas odkąd nie pisałam ale czas się w końcu wziąć.

Zaczęłam chodzić do nowej szkoły. Jest tam naprawdę świetnie, kocham ich wszystkich, są naprawdę ekstra klasą. Mam dużo koleżanek i kolegów - coś, o czym marzyłam całe życie. Naprawdę, tak śmieszna rzecz stała się moim marzeniem. Chęć wychodzenia z domu do znajomych była mi tak daleka. A wystarczyło poczekać. Znalazłam się naprawdę w świetnej szkole i chociażbym wyła z samotności, i tak wiem że ktoś się tam znajdzie, kto będzie mnie lubił.
I dzięki temu poczułam się szczęśliwsza. Kochani czytelnicy, choć was mało, mogę was zapewnić - w końcu musi być dobrze. Oto co zrobiłam, by taka być:
  • Wyszłam z emo
Naprawdę, nawet nie było ciężko. Wyszłam z emo mówiąc sobie "hej, to głupie. przecież bycie szczęśliwym jest lepsze niż wieczne płakanie, nawet płakanie z byle czego". 
  • Uśmiechałam się
Mimo, że do tej pory sądziłam, że mój uśmiech jest okropny, to jednak moje postrzeżenie zmienił mój chłopak. Dzięki niemu oglądając się w lustrze i uśmiechając się do siebie widziałam coś naprawdę ładnego, a nie okropnie brzydkiego. Widziałam siebie, widziałam kogoś szczęśliwego.
  • Skończyłam znajomość z osobami, które mnie krzywdziły, nie wspierały, miały mnie gdzieś i znalazłam nowe, lepsze
  • Podniosłam swoją samoocenę
  • Zmieniłam swój wygląd, swój styl ubierania się
  • Słuchałam dużo muzyki
  • Zaczęłam czytać książki
  • Zaczęłam prowadzić blogi
  • Zaczęłam się śmiać z różnych żartów, wchodziłam na strony ze śmiesznymi obrazkami, odkryłam, że bawi mnie czarny humor
  • Zmieniłam swoje nastawienie do życia
  • Dużo rozmawiałam z osobami poznanymi w internecie (w życiu realnym nie miałam nikogo w formie znajomych)
  • Spędzałam dużo czasu z moimi bliskimi
  • Dużo czasu poświęcałam na lekturę blogów i asków
  • Założyłam tumblr i reblogowałam tylko te szczęśliwe posty, zdjęcia, gify
  • Znalazłam rzeczy, które mnie interesują
  • Dużo pisałam
  • Dostrzegałam malutkie szczęście w pospolitych rzeczach
  • Dużo siedziałam na strychu i szukałam, przeglądałam różne ciekawe rzeczy
  • Żyłam inaczej niż dotychczas
Wiecie, to nie było wbrew pozorom takie trudne. Z początków tak się wydawało. bo nie miałam nikogo, ale uwierzcie mi - bycie szczęśliwym jest lepsze od bycia smutnym.
Dzisiaj chciałabym wspomnieć o osobach, które naprawdę szanuję i są super. No, można powiedzieć, że je kocham. Na samym początku, na samej górze chciałabym wymienić: Patrycję. Jest naprawdę świetną przyjaciółką i cieszę się, że się przyjaźnimy. Dalej chcę wymienić Kacpra, Darię, Julkę, Rudą (Weronikę), Erykę, którzy są mi bardzo bliscy, mimo że się bardzo nie przyjaciółkujemy. I oczywiście Grześ. Mój przekochany chłopak. Bardzo go kocham, cieszę się z każdej chwili spędzonej z nim. 
Powiem szczerze - odzyskuję teraz przyjaciół, odzyskuję wszystko co kiedyś miałam, co się zawaliło. Przez emo (bo to chyba głęboka depresja nie była, a rozróżniam emo jako wczesną depresję) straciłam niemalże wszystko, wszystkich. Stałam się zamknięta w sobie. Emo zabrało też kawałek dzieciństwa, przez co mogę wydawać się dziecinna, bo lubię pluszaki, baloniki, bańki mydlane, naklejki czy bawienie się w chowanego. Mój wygląd też się zmienił. Noszę więcej spódniczek, podobają mi się słodkie spineczki ze zwierzaczkami, z kokardkami. Lubię kolorowe rzeczy, ale noszę zwykle czarne. Noszę dwa warkocze. Lubię kolorowe sweterki, zegarki z dziecięcymi nadrukami. Nawet czasem noszę sukienki! Zmieniłam swoje życie. Teraz nawet chętnie jeżdżę do miasta, choć kiedyś bałam się ludzi. Jestem bardziej towarzyska niż kiedyś, odzywam się częściej. Jestem całkowicie inna.

Mówię serio. Jeśli chcecie być w końcu szczęśliwi - zróbcie to! Weźcie się za siebie, zacznijcie dostrzegać w sobie kogoś wartościowego (naprawdę, każdy z nas jest), analizujcie, co w was się nie podoba i to zmieńcie. Zmieńcie swoje życie na lepsze. Mi się udało to i wam się uda. Uwierzcie mi.




P.S: będę robić nowy wygląd!

~Agatka 


10 wrz 2015

Donaukinder

Dzień dobry! Piszę to wieczorem, ale nieważne. 
Ten blog istnieje od niedawna, ale jestem tak z niego dumna, jestem tak dumna z wyglądu, oh... Mój wewnętrzny narcyzm się odzywa. 
Może rozwinę też na początku temat moich zainteresowań. Czyli:
Interesuję się okultyzmem, religiami, ezoteryką, blogowaniem oraz zjawiskami paranormalnymi.
Zacznijmy od takiego prostego dla mnie tematu, czyli ezoteryka i okultyzm. Ezoterykę można określić jako wiedzę nadprzyrodzoną ze świata białej i czarnej magii, dostępną wyłącznie dla wybranych osób, wtajemniczonych i akceptowanych w kręgu ezoteryków. Z upływem czasu powstaje coraz więcej szkół ezoterycznych i miejsc, w których poznaje się jej zasady i naucza wiary oraz zgłębiania duchowego wnętrza człowieka. Ja niestety do takowej nie należę. Wiedzę o ezoteryce, wróżbiarstwie, jasnowidzeniu, chiromancji, okultyzmie biorę od... tak właściwie mojej matki. Według najprostszej definicji okultyzmu jest to wiara w nadprzyrodzone rzeczy i magię. Jeśli ktoś chciałby poczytać szerzej o danym terminie, zapraszam na wikipedię. Nie jestem dobra w tłumaczenie, za co wielce przepraszam, ale szukałam jak najprostszego tekstu wyjaśniającego te terminy. Siedzę w tym już tak od dwóch lat, jestem początkująca, a można nawet i nazwać mnie amatorem. Podziwiam okultystów i ezoteryków, naprawdę. Swego czasu interesowałam się również technikami snów.
Ostatnio nazwano mnie czarownicą. 
Religie!
Agatka wyznawała wiele religii, a teraz je wymienię:
  • Chrześcijaństwo
Jako urodzona w rodzinie chrześcijańskiej, zostałam ochrzczona. Wierzyłam w Boga (szacunek), chodziłam na religię i do kościoła. Jednakże przystępując do komunii wiedziałam, że jednak jest coś tu nie tak. Zwątpiłam w drugiej klasie podstawówki, wow! Chodziłam przez cały czas na religię, nie sprzeciwiałam się żeby tam chodzić. Dopiero teraz nie chciało mi się, ale tak to chodzę. Jednak mam wielki szacunek do tej religii.

  • Ateizm
Jak mówiłam, ateistką zostałam między trzecią a czwartą klasą, ale się nie przyznawałam, bo... się bałam. Dopiero tak od roku/dwóch w pełni mogę przyznać, że nie wierzę w Boga. Jest mi bez Boga i ogólnie wiary łatwiej.

  • Pogaństwo
Hihi, wyznawałam Wiccę. Czarownice, sabaty, magia, takie rzeczy. Jednak Wicca nie pasowała mi i zaprzestałam praktykowania.

  • Karma
Karma przyszła do mnie... w sumie nie wiem kiedy. Ale tak odkąd pamiętam w karmę zaczęłam wierzyć od roku.

  • Satanizm Laveyański
Satanizm laveyański odkryłam dość niedawno. Jest bardzo... hmm... dobrą (?) religią. Jestem tępiona za słowo "satanizm". Przecież Polska to kraj chrześcijański, a satanizm to szatan, jedzenie kotów, palenie dziewic i kościołów. Gdyby tylko nie byli tak ciemni i przeczytali chociaż trochę na ten temat...

To wszystkie religie które wyznawałam/wyznaję. Mam jednak wielki szacunek do każdej religii, nigdy nie tępię nikogo kto wierzy sobie w Boga, Allaha czy kogo tam jeszcze. Póki nikt mnie nie obrazi to ja nie obrażę nikogo. Toleruję wszystko to, co mnie nie krzywdzi. Wypowiadam się na temat religii chrześcijańskiej, bo mam do tego prawo. Właśnie, ciekawostka: dzisiaj na religii zostaliśmy zapytani dlaczego, ale szczerze, jesteśmy na tej lekcji. Było to pod koniec bo przez całą lekcję spałam.  Napisałam:
"Chodzę na religię ponieważ mimo tego że nie wierzę w Boga mam wiele pytań na temat tej religii. Pragnę dowiedzieć się jak najwięcej i to zrozumieć".

I taka jest prawda. Katechetka przeczytała to na forum klasy. Przy wyjściu prawie każdy z klasy "Agata, to ty napisałaś to ostatnie, nie?". Tak, to ja. 
I to na dziś chyba tyle.
Ładne zdjęcie:


~Agatka 


6 wrz 2015

Reise, reise...

Dzień dobry, mam na imię Agatka a ten blog jest już jednym z wielu. Jeśli chodzi o poprzednie, to różnią się jedynie tym, że nie są po prostu publiczne. Ten jednak będzie inny. 
Jeszcze zanim przejdziemy do treści o mnie, chcę tylko powiedzieć, że tytuły postów to piosenki które uwielbiam. Najczęściej tak nazywam swoje posty, ponieważ jest mi lepiej skojarzyć dany czas i je wyszukać.
Jako iż bardzo lubię się rozpisywać o sobie przepraszam za jakiekolwiek znudzenie czytając ten post. Jednakże opowiadanie o sobie tak bliżej, przeszłość, choroby, emocje - przychodzi mi to bardzo trudno i czasem nie mam nawet chęci o tym mówić. A zatem:
O mnie:
Zamieszkuję miasto Szczecin. Wiele osób mówi, że jestem wyjątkowa. Mam nawet własne kategorie słów, na przykład słowo "przedwczoraj" należy do słów pięknych, a takie "jadłodajnia" do brzydkich. Interesuję się okultyzmem, religiami, ezoteryką, blogowaniem oraz zjawiskami paranormalnymi. Jestem wielką fanką Mike'a Shinody z grupy Linkin Park oraz Charliego Scene'a z zespołu Hollywood Undead. Oglądam też YouTube, a za tym idą ulubieni youtuberzy, czyli: Człowiek Warga, NiekrytyKrytyk, Gimper, Abstra TV oraz oczywiście Kraina Grzybów. Poza nimi oglądam czasem Red Lipstick Monster. Bardzo lubię naklejki, misie, spineczki, baloniki, warkocze i bańki mydlane, co sprzecza się z muzyką, którą słucham. Ale co z tego. Śmieję się z wielu rzeczy, teoretycznie ze wszystkiego. Bardzo lubię czarny humor i nie waham się by rzucić jakiś żart, który zwykle nie jest przyjęty dobrze w towarzystwie. Jestem pełna miłości, dobroci, szczęścia, przyjaźni, pomocy. Chętnie pomagam innym. Zawsze się cieszę, gdy druga osoba jest szczęśliwa. Lubię podróże. Chociaż boję się zwykle porozmawiać nawet z przewodnikiem. To taka moja nieśmiałość i nieporadność w życiu rzeczywistym. Gryzę słomki. Bardzo lubię się też przytulać. Tulenie jest super, naprawdę. Charakteryzuję się zjawiskiem zwanym "wiedźmowatość", co jest dość ciekawe, hihi. Zwykle mam paznokcie pomalowane na czarno. Uwielbiam wręcz zimno. Mam wiele marzeń. Zarywam często noce i dręczy mnie bezsenność. Jeśli już zasnę, to śpię do dwunastej nawet. Często funkcjonuje w szkole normalnie mimo zarwanej nocy.

Religie/wiara:
karma, satanizm laveyański, ateizm
(już tłumaczę: według mnie nie ma żadnego boga, wierzę w karmę przez co jestem dobrą osobą, czyli jeśli robi się źle to się zwraca oraz kieruję się niektórymi zasadami/przekonaniami satanizmu laveyańskiego. zanim zaczniesz mnie wyzywać przeczytaj lepiej co to jest satanizm laveyański)

Muzyka:
Linkin Park | Fort Minor | Sabaton | Hollywood Undead | Within Temptation | Epica | Nightwish | Helloween | Ed Sheeran | Rammstein | Lindemann | Emigrate | Oomph! | Metallica | Imagine Dragons | Slipknot | Evascenece | KoRn | Hunter | Slayer | Queen | The Offspring | Pink Floyd | System Of A Down | Green Day | Fall Out Boy | My Chemical Romance | Nachtmahr | The Neighbourhood | AC/DC | Kabanos | Piotr Rogucki | Coma | Koniec Świata | Panic! At The Disco | Kasabian | Arctic Monkeys | OneRepublic | Lana Del Rey

Sport:
nie uprawiam

I to chyba tyle o mnie. Zbierałam się dość długo by tutaj cokolwiek napisać. Bardzo lubię prowadzić blogi, ale na tego nie miałam kompletnie żadnego pomysłu chociaż chciałam wrócić do ludzi pisząc. A, zapomniałabym. O czym będę pisać? O wszystkim! To, co wpadnie mi do głowy, to co chciałabym przekazać. Bardzo cieszyłabym się też z komentarzy na temat bloga, to bardzo mnie dowartościowuje i motywuje do pisania. Oczywiście nic nie wymuszam. Jeśli ktokolwiek ma jakieś pytania, należy je kierować do komentarzy. ;)

~Agatka